natalia

Imię i nazwisko
natalia
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW

let's go get lost anywhere in the usa

  • Środa, 16 maja 2012

    • 23:47

      jutro będzie lepiej. proszę?

    • 17:03

      oczy w mokrym miejscu.

    • 10:50

      nie mam slow.

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 22:02

      "We bought a zoo" jako pozytywne zakonczenie niezbyt pozytywnego dnia.

    • 14:59

      Cztery zajęcia pod rząd to stanowczo za dużo dla mnie.

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

    • 23:12

      Niesamowite, jak serial idealnie trafia w moje poczucie humoru. Leżę i chichram.

    • 19:46

      znowu mozzarella z pomidorem całkiem robi mi wieczór. to chyba rarytas po typowo studenckim dzisiejszym obiedzie.

  • Sobota, 12 maja 2012

    • 23:09

      Nie wiem, do kogo należała ta sobota, ale na pewno nie do mnie.

    • 12:58

      Jeśli noc kończy się kebabem na świętokrzyskiej, to znaczy, że to dobra noc.

  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 20:12

      Brak internetu jako zachęta do pisania pracy licencjackiej, hm?

    • 15:53

      Właśnie ogarnęłam, że Wojtek Szczęsny jest w moim wieku. Trochę mindfuck.

    • 15:00

      Skoro są tory wydzielone dla szybkiego pływania to dlaczego nie ma torów wydzielonych dla wolnego pływania? Przecież wkurw bierze.

  • Środa, 9 maja 2012

    • 01:07

      Foster The People w Palladium. Piękni chłopcy pięknie zagrali.

      default picture
  • Wtorek, 8 maja 2012

    • 12:56

      Dzisiaj zdecydowanie brak skupienia na zajęciach.

  • Poniedziałek, 7 maja 2012

    • 13:21

      ok, mieszkanie na błysk. może by tak obiad...

    • 12:49

      podłogi, schnijcie szybciej!

  • Niedziela, 6 maja 2012

    • 22:49

      Nie wiem co dalej, pójdę więc spać.

    • 20:11

      pani asu miała dziś zmianę z chłopakami, to całkiem wesoło oraz dowiedziała się miliona plot z imprez pracowniczych oraz kto z kim i jak długo był.

    • 09:25

      A na samą myśl o tym śnie... aż się rumienię.

  • Sobota, 5 maja 2012

    • 22:45

      "masz taki smutny głos"

    • 19:32

      [^takemetonewyork] oczywiście sen ma się NIJAK do rzeczywistości, żeby nie było.

    • 19:30

      wcale nie wyszłam z pracy o 18:30 zamiast o 21:45, wcale nie świeci mi słońce w twarz, wcale beyonce nie każe mi tańczyć...

    • 10:06

      To był chyba najpiękniejszy sen w tym półroczu. Aż nie chce mi się wstawać

  • Piątek, 4 maja 2012

    • 22:50

      Takie zmęczenie, że rozmawiac się nie chce.

    • 19:39

      małe radości.

  • Czwartek, 3 maja 2012

  • Środa, 2 maja 2012

    • 22:07

      ciało w warszawie, umysł we wrocławiu.

    • 19:25

      Too much thinking.

    • 14:19

      "Najlepsze są spontaniczne decyzje. Miłej podróży!"

  • Wtorek, 1 maja 2012

    • 14:22

      Chwilo w hamaku, trwaj wiecznie...

      default picture
    • 01:17

      rozwazam przeprowadzke do wroclawia. moze na/po magisterce? tu naprawde jest inne zycie i inni ludzie (ten kelner to chyba mi sie przysni)...

  • Niedziela, 29 kwietnia 2012

    • 17:04

      spaceruje po ostrowie tumskim. duzo holendrow i niemcow. ogolnie mezczyzni we wro przystojniejsi. chyba ze to przyjezdni.

    • 08:54

      pierwszy poranek we wro. jest tak pieknie, ze szkoda spac.

  • Sobota, 28 kwietnia 2012

    • 18:27

      WROCLOVE <3

    • 09:49

      w polskim busie jest wi-fi, potwierdzam.

  • Piątek, 27 kwietnia 2012

    • 20:59

      mężczyzna z kotem to prawie jak mężczyzna w garniturze albo mężczyzna gotujący. mrr.

    • 16:00

      jeśli wierzyć prognozom pogody, to nie będzie to majówka, a istne wakacje! 27 st. we wrocławiu :)))

    • 02:35

      no to cztery godziny snu jak siemasz, a za te cztery godziny 3 zajecia, pisanie pracy, ogarnianie, pakowanie...

  • Czwartek, 26 kwietnia 2012

    • 15:29

      obiad, tabliczka czekolady, chipsy. mam gastro.

    • 08:32

      albo biegam rano jak szalona, albo nie mam co z czasem zrobić (extra 10 min).

  • Środa, 25 kwietnia 2012

  • Wtorek, 24 kwietnia 2012

    • 21:35

      "nietykalni" to był dobry pomysł na zakończenie tego kiepskiego dnia.

    • 10:38

      nie usiedze na zajeciach ;(

  • Poniedziałek, 23 kwietnia 2012

    • 20:02

      3 tygodnie minęły, ale niesmaczek pozostał...

    • 14:27

      dwudziesta strona, klękajcie narody!

    • 11:53

      po 19 stronach pracy licencjackiej jeszcze nie doszłam do głównego tematu. chyba coś jest nie halo.

    • 10:13

      pogoda nie zachęca do wyprawy do buwu... czyli praca w domu,

    • 09:57

      ja nie wiem kogo ja oszukuję nastawiając sobie budzik na 8 w wolny dzień. dopóki nie jest to samolot, to i tak nie wstanę.

  • Niedziela, 22 kwietnia 2012

    • 07:25

      niewyspanie total

  • Sobota, 21 kwietnia 2012

    • 18:03

      głód w buwie.

    • 14:47

      saska kępa, centrum, śniadanie w mcdonaldzie o 5 rano, powrót o 6 rano, jak za starych dobrych czasów ;)